Wydarzenia

Góra Tabor; Spotkanie Młodzieży Chrystusa






Tacy
sami - ale poprzemieniani...
To
nie był normalny początek wakacji, ani zwyczajne letnie rekolekcje. W dniach

3-7 lipca 2013 roku, JEDENASTA GÓRA TABOR po raz pierwszy stanęła w Mórkowie
koło Leszna, na terenie nowicjatu księży chrystusowców, organizatorów tego
spotkania. Sceptycy, którzy obawiali się, że przybycie w rejony nowicjatu nie
tylko młodych mężczyzn, ale również mądrych, wrażliwych i pięknych niewiast,
może w tajemniczy sposób wywołać zmiany w liczbach powołań, przekonali się, że
Pan Bóg czuwa nad tymi, którzy się Mu powierzają i On sam wie, kogo postawić na
naszej drodze i czego nas tym nauczyć...



             To On - Szef wszystkich szefów, główny Twórca
i Bohater tego czasu oraz - oby - naszego każdego kolejnego dnia, pozwolił nam
wejść nie tylko do małego namiotu, rozbitego w celach noclegowych na pachnącej
trawie, ale przede wszystkim zaprosił nas do przeżycia niepowtarzalnych chwil w
Namiotach: Słowa, Spotkania i Uwielbienia, po wyjściu z których nic już nie
było takie samo...



            Dobre słowa, pełne mądrości życiowej i
wiary, mieli dla uczestników m.in. doświadczony mąż i ojciec - pan Roman
Wojciechowski ze wspólnoty Emmanuel ze Szczecina, który głosił katechezy, Mirek
z zespołem Full Power Spirit, którego entuzjastyczny, pozytywny i... rytmiczny
przekaz, był tyleż ciekawy artystycznie, co podnoszący nas na duchu. Był z nami
także „dowodzący” Bractwa Małych Stópek - ksiądz Tomasz Kancelarczyk, na co
dzień z wielkim zaangażowaniem działający w obronie życia nienarodzonych
dzieci.



            Spotkania to nieodłączna, bardzo
energetyczna mieszanka wybuchowa na Górze Tabor. Wpadamy na siebie na porannej
gimnastyce, podczas wspólnych posiłków w plenerze, na warsztatach, w czasie
nocnego kina, dyskutując w małych i większych grupach, bawiąc się wspólnie w
trakcie wieczoru zabaw i świętowania, prowadzonego przez wodzireja Norberta
Śliwę. Mamy szansę porozmawiać z dziećmi, młodzieżą, studentami, kapłanami,
siostrami zakonnymi, doświadczonymi małżonkami i rodzicami, oraz ze wspaniałymi
gośćmi, którzy wcześniej głosili nam Słowo (lub fantastycznie pokazywali je
swoim ciałem - jak pan Adam Kuliś w swoich pantomimach). Efektem jest eksplozja
radości, nowych znajomości, odkrywanie talentów a także zdrowa sportowa
rywalizacja w czasie taborowego turnieju siatkówki (warto wspomnieć, że
tegorocznymi zwycięzcami byli wolontariusze, a drugie miejsce zajęli znakomici
gospodarze - nowicjusze :-) )



            Wszystko
to prowadzi do uwielbienia Pana Boga. Wieczorna modlitwa przy
blasku świec, jutrznia, codzienna okazja do spotkania w sakramencie pokuty oraz
Msze święte, w czasie których pomagał nam modlić się muzyką i śpiewem ogromnie
utalentowany zespół, sprawiały, że chęć zbliżenia się do Niego, poznawania Go,
dziękowania za życie

i powierzania trudnych spraw rosła... Wieczór na rynku w Lesznie był okazją do
podzielenia się swoją radością i wiarą z innymi. Razem z zaproszonymi do
świętowania mieszkańcami tańczyliśmy, modliliśmy się śpiewając oraz słuchając
koncertu zespołu Love Story a także opowiadaliśmy o spotkaniach z Bogiem -
własnymi słowami i dzięki przedstawieniom, przygotowanym przez pana Adama.
Ważnym doświadczeniem było dla wszystkich muzyczne uwielbienie, które odbyło
się w kościele w Lipnie Nowym. Szansa spędzenia jakiegoś czasu przed
Najświętszym Sakramentem, jest zawsze szansą na przemianę. Smutku w radość,
strachu w spokój, zwątpień w ufność. Dlatego choć po zejściu z Góry Tabor
wyglądamy wciąż tak samo, to jesteśmy przemienieni. JESTEŚMY PEWNI, że: „BÓG W
NAS WIERZY!”



 



Góra
Tabor, miła Góra Tabor - tu codziennie się wydarzał jakiś cud,



Góra
Tabor, miła Góra Tabor - nie od razu lecz topiła serca lód.



 



 



Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tego wydarzenia »

Więcej informacji znajdziesz na tej stronie »

« wróć do listy wszystkich wydarzeń

Panie, proszę Cię gorąco: wlej Twoje światło w moją duszę, a rozpoznam jasno drogę, którą chcesz mnie prowadzić, abym Ci służył tak, jak Ty tego pragniesz. Prowadź mnie drogą, którą mi wyznaczyłeś. Okaż mi Twoją wolę i daj mi siłę i moc, bym mógł wytrwale pójść za Tobą. Jeśli taka Twoja wola, bym jako kapłan lub brat zakonny służył Polakom na emigracji – poślij mnie! Amen.